Podczas Biesiady Barbórkowej zorganizowanej przez Węglokoks Kraj w bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu „Rozbark” zaprezentowano między innymi korporacyjny kalendarz wizerunkowy na rok 2016. Od strony edytorskiej wydawnictwo to składa się z 13-tu plansz formatu B2, a poświęcono je przypomnieniu postaci ze starych legend – stąd też tytuł kalendarza: „Ślonskie prziwiarki” czyli Śląskie legendy. Inspiracją dla twórców kalendarza był sztandarowy produkt Węglokoksu Kraj – ekogroszek, konfekcjonowany w opakowaniach 25kg i sprzedawany pod marką SKARBEK. Oprócz postaci samego Skarbka – jednego z najbardziej znanych przedstawicieli świata śląskiej mitologii górniczej – na pozostałych planszach przedstawiono i inne postaci, począwszy od różnych wcieleń Skarbnika (Szarlej, Pan Pustecki i Erdgajst) i innych duchów z mrocznego świata podziemi (Siaroń), przez demony wcielone w zwierzęta (Fontana, Jaroszek), aż po takie które spotkać ponoć można na powierzchni (Pieczydło, Wietrznice, Matki Łognia, Poltergejst czy Waserman). Efektowne ilustracje wykonane ręką artysty-rysownika Witolda Trzcionki uzupełnione zostały przez, umieszczone na rewersach plansz, krótkie historie związane z każdą z postaci, które napisała pomysłodawczyni kalendarza – Dominika Bara. Szczególny walor tych opowieści stanowi to, że zostały napisane śląską godką, jednak dla tych co jej nie znają, opowieści przetłumaczono na język polski. Dzięki temu kalendarz Węglokoks Kraj'2016 jest nie tylko efektownym i funkcjonalnym upominkiem, ale przede wszystkim jest ciekawym doświadczeniem poznawczym.


– Ten wyjątkowy kalendarz jest wyrazem naszej troski o tożsamość śląską, ale i tożsamość branżową, bo zaprezentowane postacie mają głównie związek z górniczymi tradycjami i wierzeniami. Warto naszym zdaniem pokazywać bogactwo tego regionu nie tylko poprzez pryzmat materialny, ale i duchowy. I temu też ten projekt służy. Już dziś mogę zapewnić, że będziemy go rozwijać także na innych płaszczyznach – mówi Jacek Srokowski, dyrektor biura zarządu Węglokoks Kraj sp. z o.o.

Pobierz kalendarz

Pracownikom kopalni „Piekary” o zbliżających się świętach przypomina Dzieciątko Jezus, złożone na sianku w stajence. Przedstawiciele załogi wznoszą ją każdego roku u stóp ołtarza św. Barbary w zakładowej cechowni. Jej pomysłodawcą, a zarazem projektantem jest Ireneusz Ir, kierownik Działu BHP.

 

Żelazną zasadą jest to, że każde piekarskie Betlejem różni się od poprzedniego. Jego twórcy starają się co roku zaakcentować inne elementy, ważne wydarzenie albo jakieś konkretne przesłanie. Tym razem żłobek otacza obudowa górnicza – filar bezpieczeństwa górników.

 

– Od kiedy nasza kopalnia trafiła do Grupy Kapitałowej Węglokoks wśród naszej załogi zagościło poczucie bezpieczeństwa. Nikt bowiem nie myśli o zamykaniu kopalni, ale o jej rozwoju – tłumaczy Ireneusz Ir. Ten, o dużym rozmachu, projekt nie powstałby bez pomocy pracowników kopalni

 

Szopka cieszy się ogromnym powodzeniem i jest niebywałą atrakcją zwłaszcza dla odwiedzających dzieci jak i rodzin pracowników, którzy jak co rok licznie odwiedzają to niezwykłe w swoim rodzaju miejsce, które oprócz elementów tradycyjnych łączy ze sobą również tradycje górnicze.

Wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki wraz z wiceministrem energii Grzegorzem Tobiszowskim uczestniczyli w biesiadzie barbórkowej spółki Węglokoks Kraj, która odbyła się 4 grudnia w bytomskim Teatrze Tańca i Ruchu „Rozbark”.

 

Biesiada była zwieńczeniem kilkudniowych uroczystości barbórkowych w spółce. Krystian Kozakowski, prezes Węglokoks Kraj witając gości (m.in. pracowników, kontrahentów handlowych, przedstawicieli władz państwowych i samorządowych), podkreślił, że od 8 maja, kiedy spółki zakupiła od Kompanii Węglowej kopalnie „Bobrek” i „Piekary”, należące do najbardziej deficytowych zakładów górniczych, załoga spółki Węglokoks Kraj wykonała tytaniczną pracę, której zwieńczeniem jest obecna rentowność całego przedsiębiorstwa.

 

- Kiedy kupowaliśmy te kopalnie wyglądało to na żart lub przypadek. Razem z dr. Jerzym Podsiadło już wówczas wiedzieliśmy, że robimy świetny interes. I po raz kolejny okazało się, że mieliśmy rację.

 

Zanim uczestnicy imprezy przystąpili do wspólnego biesiadowania, podziękowania całej braci górniczej w imieniu rządu Beaty Szydło złożył wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki, zwracając uwagę, iż rząd, który sprzyja polskiemu górnictwu, sprzyja energetyce opartej na węglu, zastał branżę w sytuacji najniższych cen węgla od lat. - Trochę pechowo się to zbiegło, ale nie załamujemy rąk. Budujemy różne plany dla górnictwa wraz z obecnym tu wiceministrem Grzegorzem Tobiszowskim i ministrem Krzysztofem Tchórzewskim. Obecnie staramy się przekonać naszych unijnych partnerów do zmiany myślenia o przyznawaniu limitów dwutlenku węgla.

 

W ocenie wicepremiera Morawieckiego przyznawanie limitów CO2 powinno iść nie tyle w parze z wielkością produkcji CO2, ale z wielkością jego konsumpcji.

 

- Spójrzmy, że Brytyjczycy praktycznie wcale nie produkują cementu, a sprowadzają go z Pakistanu i Indii i to w ogromnych ilościach. Mało tego, sprowadzają go do siebie z fabryk oddalonych o tysiące kilometrów, co zwiększa ilość CO2 który dostaje się do powietrza. A niebo mamy przecież wspólne, więc nie ma różnicy gdzie ten dwutlenek węgla wyprodukujemy i wypuścimy do atmosfery. Czy nam się uda przekonać naszych partnerów do innego sposobu myślenia o dwutlenku węgla? Będziemy o to walczyć!

 

Mateusz Morawiecki przekonywał, że rząd zrobi wszystko, by górnictwo węgla kamiennego przeszło przez czas dekoniunktury w „miarę suchą nogą”.

 

- Mamy bowiem świadomość znaczenia tej branży. Sam pochodząc z Dolnego Śląska, mam wielu przyjaciół w Wałbrzychu, więc nikt mi nie powie, że rynek pracy wchłonie wszystkich zwalnianych z kopalń górników. Niestety, restrukturyzacja tak nie działa. Sam mam kolegów, którzy po 25 latach od likwidacji wałbrzyskich kopalń nie potrafią znaleźć pracy. Dlatego na problem górnictwa chcemy patrzeć, jak na mechanizm naczyń połączonych. Chcemy budować silną gospodarkę m.in. opartą na miksie energetycznym, w którym węgiel będzie miał znaczący udział. To jest nasze zobowiązanie wobec braci górniczej.

 

Pierwsza biesiada barbórkowa od czasu zakupu kopalń przez Węglokoks Kraj była okazją do uhonorowania nagrodą Złotego Skarbka osób, które pomogły spółce w urzeczywistnieniu marzeń o nowoczesnej, dobrze zarządzanej spółce węglowej, jaką dziś jest Węglokoks Kraj. Statuetkami Złotego Skarbka uhonorowani zostali: Sława Umińska-Duraj, prezydent Piekar Śląskich, Damian Bartyla, prezydent Bytomia oraz Jerzy Podsiadło, szef Grupy Kapitałowej Węglokoks, w ramach której funkcjonuje Węglokoks Kraj.

 

Po krótkiej części oficjalnej rozpoczęło się wspólne biesiadowanie. Gości imprezy bawili m.in. kabaret Rak, Kabaret Młodych Panów, Marcin Wyrostek z zespołem oraz zespół Ligocianie.

 Arcybiskup Wiktor Skworc spotkał się z przedstawicielami Grupy Kapitałowej Węglokoks Kraj z okazji tegorocznej Barbórki. W spotkaniu z Metropolitą Katowickim, które odbyło się 16 grudnia br. w Kurii Archidiecezji Katowickiej uczestniczyli członkowie zarządu Węglokoks Kraj – prezes Krystian Kozakowski oraz wiceprezesi Małgorzata Gluźniewicz-Tabak i Andrzej Krzyształowski, a także Jerzy Nabiałczyk, wiceprezes CZW Węglozbyt oraz Eugeniusz Polmański, dyrektor biura organizacyjno-prawnego CZW Węglozbyt.

 

- W trakcie spotkania mieliśmy okazję przybliżyć Jego Ekscelencji ks. Arcybiskupowi całą chronologię wydarzeń związanych z przejęciem kopalń „Piekary” i „Bobrek”, od chwil bardzo trudnych po obecną stabilną już sytuację naszych kopalń. Widać było, że Gospodarz spotkania jest świetnie zorientowany w problemach branży górniczej, w tym także kopalń naszej spółki, które jeszcze na początku tego roku zagrożone były likwidacją. Jego Ekscelencji ks. Arcybiskup nie ukrywał satysfakcji, iż udało się w Bytomiu i Piekarach Śląskich zażegnać wielu problemom społecznym wyprowadzając miejscowe kopalnie na prostą – relacjonuje prezes Krystian Kozakowski.

 

Rozmowa z Arcybiskupem Wiktorem Skworcem dotyczyła także przyszłości Węglokoks Kraj. Dużą uwagę Metropolity Katowickiego skupiły sprawy związane z pracami spółki w zakresie czystych technologii węglowych, w tym ekstrudacji miału energetycznego oraz prac nad produkcją węgli bezdymnych. W trakcie rozmowy Arcybiskup Wiktor Skworc zgodził się z opinią przedstawicieli Węglokoks Kraj, iż tylko nowoczesne, zrestrukturyzowane górnictwo ma szansę przetrwania na bardzo trudnym rynku węgla kamiennego.

Zjazd kierownictwa spółki, kopalni oraz przedstawicieli zakładowych organizacji związkowych do ołtarza patronki górników, Św. Barbary znajdującego się 438 metrów pod ziemią w KWK „Piekary” rozpoczął oficjalne uroczystości barbórkowe w Węglokoks Kraj sp. z o.o. Przedstawicielom spółki w zjeździe do ołtarza Św. Barbary towarzyszył ks. Damian Gatnar, proboszcz parafii Świętej Rodziny w Piekarach Śląskich. Zgodnie z tradycją piekarskiej kopalni dyrektor zakładu wraz z zaproszonymi gośćmi zjeżdża na dół, na krótką modlitwę. Od podszybia do ołtarza dzieli dystans ok. 200 metrów. To dlatego tym niezwykłym miejscem opiekują się pracownicy oddziału przewozów. Kroniki po raz pierwszy wspominają o podziemnym ołtarzu blisko trzydzieści lat temu. Figura świętej miała być ustawiona w kapliczce zabudowanej w poziomie 415 metrów, w pobliżu szybu „Sienkiewicz” kopalni „Andaluzja”. W 1992 r. poświęcił ją ks. Damian Zimoń, były metropolita śląski. W 2007 roku, wraz z likwidacją rejonu „Andaluzja”, Barbórkę przeniesiono do poziomu 438 kopalni „Piekary”. W miejscu obecnego ołtarza planowano rozpoczęcie budowy przekopu. Wnęka była już gotowa, ale dyrekcja kopalni zmieniła plany i wydano ostateczną decyzję, zezwalającą na przeprowadzenie prac montażowych.

media

sidebar3

sidebar3