
W dniu 30.12.2025 r. z KWK Bobrek wyjechała ostatni tona węgla. Moment ten przeszedł do historii — cicho, bez huku fedrujących maszyn, ale z ogromnym ciężarem emocji.
Był to moment zadumy, w którym z szacunkiem pochylono głowy przed tymi, którzy przez lata pracowali w tej kopalni i dla tej kopalni. Przed tymi, którzy tworzyli codzienność, w której ciężka praca miała sens, a wspólnota była wartością najwyższą.
- Dzisiejszy dzień nie jest zwykłym dniem. To dzień, który zatrzymuje czas. To dzień, w którym historia przemawia do nas wyjątkowo wyraźnie. W chwili, gdy na powierzchnię wyjeżdża ostatnia tona węgla, kończy się epoka. Epoka ciężkiej pracy, odwagi, poświęcenia i dumy. Epoka, która na zawsze zapisze się w historii Bytomia, Śląska i całej Polski. Przez dziesięciolecia ta kopalnia była czymś więcej niż zakładem pracy. Była sercem tej ziemi. Była rytmem codzienności tysięcy rodzin. Tutaj kształtował się charakter ludzi i całego regionu. Tutaj rodziła się wspólnota. Wspólnota oparta na zaufaniu, odpowiedzialności i solidarności. Każdy fragment tej kopalni nosi ślad ludzkiego trudu. Każdy metr chodnika. Każda ściana wydobywcza. Każda bryła węgla. To opowieść o ludziach, którzy każdego dnia schodzili pod ziemię. Często w ciszy. Często z obawą. Zawsze z poczuciem obowiązku – mówił w swym przemówieniu Grzegorz Wacławek, prezes zarządu spółki Weglokoks Kraj.
Zakończenie wydobycia zmienia na zawsze krajobraz Bytomia, ale nie zmienia jego tożsamości. Bytom ma przyszłość — inną, nową — ale zbudowaną na szacunku do pracy i ludzi, którzy ją wykonywali, podkreślał w dalszej części Prezes Wacławek kierując słowa do załogi:
- Choć żegnamy wydobycie, nie żegnamy tego miejsca. Wręcz przeciwnie. Czujemy jeszcze większą odpowiedzialność za jego przyszłość. Chcemy budować przyszłość odpowiedzialnie. Nowocześnie. Uczciwie wobec ludzi i regionu. Tego nie da się zakończyć. Ta historia zostaje w nas. W tej ziemi i w pamięci kolejnych pokoleń. Ta ostatnia tona węgla to nie jest tylko urobek. To pot. To odwaga. To życie tysięcy ludzi. To serce tej ziemi, które po raz ostatni wyjeżdża na powierzchnię. Kopalnia kończy wydobycie, ale jej duch zostaje z nami na zawsze. Dziękuję Wam wszystkim za to, że byliście częścią tej wielkiej, pięknej i wymagającej historii. Szczęść Boże.
Po słowach przemówienia na powierzchnię wyjechały wagony z ostatnią toną węgla… Ta historia jednak się nie kończy. Ona pozostanie już na zawsze...

















